
Noc Muzeów 2011 w Krakowie po raz kolejny przyciągnęła tłumy! Zorganizowana prawie tydzień później niż w pozostałych miastach Polski, 20 maja, największym zapaleńcom zwiedzania dała możliwość powtórki nocnych wrażeń. Tego wieczoru swoje podwoje otwarły również muzealne placówki w Opolu, Sosnowcu i Nowym Dworze Gdańskim.
W Krakowie największą chyba popularnością cieszyły się Podziemia Rynku i Sukiennice. Długie sznury kolejek tłoczyły się w okolicach Pomnika Adama Mickiewicza niemal do samego końca imprezy. Czas oczekiwania umilała projekcja multimedialna (human joystick) zorganizowana przez krakowskie Muzeum Narodowe, która pozwoliła wejść do Krainy Czarów razem z Alicją. Świta z tego niezwykłego świata pojawiła się również w innych oddziałach MNK, wśród nich było szczególnie wielu Szalonych Kapeluszników. Muzealne ścieżki były tego wieczoru pełne – Muzeum Narodowe odwiedziło ponad 41 tys. zwiedzających, wystawę Sztuka Huculszczyzny obejrzało ponad 5 tys. osób, a w Sukiennicach gościło 4,5 tys.

Podobnie tłumnie było po drugiej, podgórskiej stronie Wisły, na krakowskim Zabłociu. Otwarte uroczyście dzień wcześniej Muzeum Sztuki Współczesnej – MOCAK – przyjęło w pierwszym dniu swojego działania ponad 5 tys. miłośników sztuki. Oglądali imponującą kolekcję muzeum, wystawę Historia w Sztuce, niecodzienną bibliotekę Maurycego Gomulickiego (wystawa Bibliophilia), prace młodych twórców nagrodzonych przez Fundację Vordemberge-Gildewart oraz w ramach Miesiąca Fotografii w Krakowie intrygującą ekspozycję ALIAS: Madeleine Sante. Mogli też zajrzeć do przeniesionej w czasie i przestrzeni Biblioteki Mieczysława Porębskiego. Prócz tego zaprezentowano filmy obrazujące ewolucję podejścia do sztuki współczesnej w Polsce na przełomie lat 1940 - 1988. Kroniki filmowe z tych lat nierzadko zaskakiwały.

Równie liczna publiczność zawitała do usytuowanej tuż obok MOCAK-a Fabryki Emalia Oskara Schindlera. Zgromadzeni przenieśli się do okupacyjnego Krakowa sprzed lat, mogli spojrzeć na toczące się wtedy życie i jego trudne realia, na współistnienie swego rodzaju różnych światów w jednej przestrzeni, jaką był wtedy Kraków. Wystawa Kraków – czas okupacji 1939–1945 jak zwykle przyciągnęła tłumy zwiedzających, obecne w tym oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa nie tylko od święta.
Krakowski Kazimierz również nie narzekał na brak spacerowiczów podążających szlakiem muzealnych atrakcji. W synagodze na szerokiej królował żydowski humor, w Muzeum Galicja prócz stałej ekspozycji prezentowano wystawę Bernarda Aptekara, potem można się było udać na plac Wolnica do pobliskiego Muzeum Etnograficznego. Tam prócz etnografii i skarbów ze stuletniej kolekcji muzeum królowała tego wieczoru fotografia, sztuka art brut i muzyka. Pod osłoną nocnego nieba zebrani wysłuchali koncertu w wykonaniu zespołu Karpaty Magiczne granego na tradycyjnych instrumentach, który sprawił, że nastrój Nocy Muzeów na krakowskim Kazimierzu był jak co roku niezwykły.

Liczna publiczność zebrała się również na Placu Inwalidów by obejrzeć poniemiecki schron przeciwlotniczy. Każdy cierpliwie czekał na swoją kolej, nawet dwugodzinne stanie w kolejce nikogo nie zniechęciło, wszyscy podkreślali, że to niepowtarzalna okazja! Z inicjatywy Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii Rawelin od listopada 2006 roku trwało oczyszczanie wnętrza tej budowli (i trzech innych w obrębie dzielnicy Krowodrza), a następnie umożliwiono jej zwiedzanie podczas Dni Otwartych Drzwi Muzeów Krakowskich i Nocy Muzeów. Tegoroczne nocne zwiedzanie dało możliwość obejrzenia prezentowanej w schronie wystawy Plac Inwalidów – historia miejsca oraz kolekcji masek gazowych i innych przedmiotów z okresu wojny.
Noc Muzeów zagościła również w krakowskich galeriach. Bunkier Sztuki przyciągnął niezwykle ciekawą wystawą główną Miesiąca Fotografii w Krakowie – Alias. Prócz tego podczas wykładu wyjaśniono kluczowe dla tegorocznego MFK pojęcie heteronimu, a dzieci wzięły udział w tworzeniu fotograficznego portretu osoby mającej towarzyszyć im w podróży do najdalszych zakątków wszechświata. Ciekawość i zaangażowanie z ich strony, jakie towarzyszyły warsztatom pomimo późnych godzin wieczornych były wprost niebywałe. Młode pokolenie i organizatorzy spisali się w Bunkrze Sztuki na medal!
Także Galeria Zderzak zaangażowała się w nocne wydarzenia pod hasłem „Wyjątkowy trup”. Gra surrealistów pod tym tytułem realizowana była w dwóch wersjach - obrazkowej i słownej. Galerię podczas Nocy Muzeów 2011 wypełniły ciała stałe, jednak już nie tylko spod pędzla Dawida Czycza. Najciekawszym ciałem stałym ogłoszono żarówkę, a zwycięski limeryk w konkursie "to nie jest noga" ujął wszystkich za serce, rozpoczynał się od słów: "Coś kopnęło kilku gości!/Połamało mości - kości" ! W Zderzaku pojawiło się tego wieczoru ponad sto osób! Życzymy takiej frekwencji codziennie!
Tradycyjnie do swojej pracowni zaprosiła również Iwona Siwek-Front. Goście mogli podejrzeć artystkę w warsztatowych warunkach i poczuć niezwykłą aurę miejsca w którym na co dzień rodzą się miastonotatki. Malarka zachwycona ich liczną obecnością oraz zainteresowaniem już zapowiedziała swój udział w przyszłorocznej Nocy Muzeów! Kto wie, być może również ktoś z odwiedzających tego wieczoru atelier Iwony Siwek-Front zostanie "zapisany" na obrazie...Pamiętajmy: Artystka patrzy!
Kraków zamienił się 20 maja w miasto muzealnych nomadów. Wędrówki między muzeami i galeriami w wiosennej aurze majowej nocy sprawiły, że żal było kończyć ten wieczór. Nie starczyło na pewno czasu by zobaczyć wszystkie przygotowane na tegoroczną noc atrakcje, muzea czekają jednak na zwiedzających niemal codziennie i na pewno warto do nich wrócić. Noc Muzeów niech będzie więc tylko przedsmakiem.
| < Prev | Next > |
|---|



















